- Rzeczywiscie - przyznał Nick.

chwili kiedy zatrzymał sie przy niej ciemny jeep, kobieta

Weszła do łazienki, rozebrała sie i umyła twarz zimna
- Nie masz dosc na dzisiaj? - wtracił Alex i wskazał
powtarzała sobie, ale była coraz bardziej sfrustrowana. Marla
nosiła tenisowa bransoletke wysadzana brylantami. Marla
rozpieszczona, uprzywilejowana przyrodnia siostra. Najpierw
ckliwych, romantycznych kawałków, a w każdym razie nie dzisiaj. I chyba w ogóle. Zerknęła na siedzenie obok
twarzyczke, zanim poło¿ono go jej na brzuchu i mogła
zachwycona faktem, ¿e musi jechac do miasta przed ósma
z Bad Luck, bo potajemnie umawiała się z Ramónem na randki. Została wyklęta nie dlatego, że Ramón miał
Zażądała rozwodu, a ja odmówiłem. Powiedziałem jej, że rozwód zniszczyłby wszystko. No, więc zażądała, żebym
- Dobrze wiesz, że nie o tym mówię. Wpadłaś do Bad Luck i przywiozłaś mi taką niespodziankę... powiedziałaś,
365
Ale na wszelki wypadek sprawi sobie broń w którejś z tych reklamujących się firm. I jeszcze psa. Zmieni
wypowiadajac te słowa.

    
pawilon i podziwiali zdumiewające mistrzostwo jego słynnego architekta, zrobili więc, jak

Przestała się jednak obwiniać. Nie, teraz najważniejsze było, żeby mu się
poważnie. Brunet aż się zapowietrzył. Przyśpieszył kroku, mając nadzieję, że młody
- Właśnie. Może to mnie w niej pociąga. Ale nie martw się, kochana. - Pochylił się i pocałował ją w czoło. - Przyrzekam, że nie skrzywdzę twojej dystyngowanej przyjaciółki.
- Nie miałem pojęcia, że tak bardzo tęsknisz za Anglią.
- Pańska sieć wywiadowcza działa bez zarzutu - pochwaliła, zerkając znacząco na pusty kieliszek.
- Proszę wejść. Co się stało? - powitał go Westland.
- Gdzie mieszkasz? – zapytał.
nich tak, jakby chciał za to przypuszczenie przeprosić.
zyskała sposobność wystrychnięcia go na dudka. Odda się komuś z własnego wyboru i
Uśmiechnęła się do niego, sięgając po kieliszek wina. Błyszcząca biała suknia z odkrytymi ramionami i kuszącym głębokim dekoltem wspaniale podkreślała jej posągową figurę.
- Czy na pewno wszystko w porządku?
- Z całym szacunkiem, ale zdaje się, że Wasza Wysokość bierze mnie za Jamesa Bonda. Ja wiem, że kiedy ludzie słyszą słowo „agent”, zaraz myślą o egzotycznych miejscach, szybkich samochodach i błyszczących pistoletach. Tymczasem moja praca jest często żmudna. Przez ostatnie dwa lata spędziłam więcej czasu przy komputerze i telefonie niż przeciętna sekretarka.
Za to Krystian aż uchylił drżące usta, trawiąc powoli słowa, które padły. Jego
- Ale tym razem byłem zręczniejszy.

©2019 www.bonos.w-policzek.swiebodzin.pl - Split Template by One Page Love